23 lipca 2010

***

tyle myśli na raz
wiatr zrywa płatki wiśni






Do wczoraj nie wiedziałem co zrobić z tym, napisanym pewien czas temu dwu-wersem. Wczoraj doznałem olśnienia :), po co kombinować dalej, to co chciałem opisać - opisałem. Jest tyle piękna w okwieconych drzewach. Każdy piszący wiersze haiku ma w swojej "szufladzie" dziesiątki wierszy o wiśniach. Ja nie należę do jakiś wyjątków, też mam - wynik moich obserwacji, mojego podziwu i zachwytu.

Tyle myśli na raz a płatki spadają zrywane przez wiatr - czy zdążę napisać jakieś dobre (sensowne) haiku o przepięknych kwitnących wiśniach...

***

ma-ma ta-ta
sprzeczka rodziców
nad łóżeczkiem



impro Agnieszki:

ma-ma czy ta-ta
pierwsza sprzeczka rodziców
nad głową dziecka

21 lipca 2010

***

pamięci Krzyśkowi Zgłobickiemu ...


brzozy
przy grobie przyjaciela -
ależ urosły

18 lipca 2010

18.07.2010r.

taka sobie luźna "deszczowa" Tanka :)


kiedy deszcz pada
powietrze jest znów rześkie
po upalnych dniach
chodząc boso po trawie
wspominam dziecięcy czas

16 lipca 2010

Asahi Haikuist Network - kliknij tutaj

Moje haiku opublikowane w Asahi w komentarzach edytora / na samym końcu :) /



The World Cup ends
vuvuzela roar
fades

***


upał na dworze
rolety w oknach
ani drgną

14 lipca 2010

14.07.201or.

nasze rozstanie
zostały tylko wiersze
i tyle wspomnień
na wyboistej ścieżce
cichną odgłosy kroków




haiku:

kłótnia kochanków
na kamienistej ścieżce
cichną jej kroki

11 lipca 2010

11.07.2010r.

są takie miejsca
do których z chęcią wracasz
nawet po latach
w mojej pamięci również
ukryte mam wspomnienia

09 lipca 2010

***

dźwięk akordeonu
w ogrodzie o zmierzchu
rodzinny piknik



Madziu, wielkie dzięki i ukłony :)

rodzinny piknik
w ogrodzie o zmierzchu
dźwięk harmonii

04 lipca 2010

Asahi Haikuist Network - kliknij tutaj

Początek lipca, kolejne moje haiku opublikowane w Asahi, w komentarzach edytora:

My father
asks again and again
"Who am I?"

rozstanie ...

***

zapach deszczu
błyskawice tną niebo
nad horyzontem

odpłynęły chmury






odpłynęły chmury
księżyc znów oświetla
ścieżkę do domu

30 czerwca 2010

***

bezwietrznie —
hałaśliwe wróble
uciszył zmrok


Olku, dziekuję :)

24 czerwca 2010

24.06.2010

przytłumiony szept
smak whisky i jej szminki
pośrodku nocy
kogo teraz obchodzą
krople deszczu na szybie

23 czerwca 2010

***

cisza cmentarza -
kolejny dzień ojca
bez ojca

21 czerwca 2010

***

drzewa bez kwiatów
po nocnej nawałnicy
domowe zacisze

20 czerwca 2010

***

mój stary ojciec
znowu pyta kim jestem –
niedzielny obiad

19 czerwca 2010

19.06.2010r.

deszcz przestał padać
prostytutka na rogu
składa parasol
pod mokrą bluzką
sterczą nabrzmiałe sutki


03.07.2010r. - dzisiaj postanowiłem wkleić Haiku od którego powstała powyższa ( już "ugładzona" i ocenzurowana przez autora Tanka :).

Ciekawe czy ktoś na mnie będzie wieszał psy za te trzy wersy ?

ustał deszcz
kurwa na rogu ulicy
poprawia makijaż

15 czerwca 2010

***

morska wycieczka
wiatr we włosach i krzyk mew -
brzeg coraz dalej

13 czerwca 2010

***

jej pocałunek
między kroplami deszczu –
nadciąga burza

11 czerwca 2010

***

upalny dzień -
zziajany pies przysiadł
na moim cieniu

08 czerwca 2010

***

dwudziesta rocznica
pora pomyśleć
o większym wazonie

rocznica ślubu
jak zmieścić w wazonie
dwadzieścia róż

29 maja 2010

***

wiśnie w rozkwicie
kurz wiejskiej drogi
osiada na butach

27 maja 2010

***

świt
szum deszczu
we mgle

22 maja 2010

***

poranna mżawka
wiosenny wiatr kołysze
wiśniowe kwiaty

***

brak słów
miedzy nami
rozszalała rzeka

19 maja 2010

***

dziadek z wnuczkiem
na bujanym fotelu
szczerbate uśmiechy

16 maja 2010

***

muszle na plaży
rozproszone gwiazdy
po nocnym sztormie

10 maja 2010

***

pośród traw -
układam wiersze
i twoje włosy

09 maja 2010

***

odpłynęły chmury
księżyc znów oświetla
ścieżkę do domu

***

Senryu

grill przy stawie
na rozgrzanej patelni
skwierczą żabie udka

08 maja 2010

***

trzask pioruna
zakonnica w pospiechu
kreśli znak krzyża

05 maja 2010

***

partia szachów
na łysinach staruszków
wiśniowe płatki



***
miejski bulwar
w kapeluszu żebraka
płatki wiśni

03 maja 2010

***

poranna msza
cień dzwonnicy przysłania
budkę z piwem

28 kwietnia 2010

smoleński las - kliknij tutaj

Moja Haiga opublikowana na 76 Haiga Contest - kwiecień 2010r.



smoleński las
tak wiele łez
pośród złamanych drzew





26 kwietnia 2010

Mainichi 26.04.2010r. - kliknij tutaj

moje haiku:

karaoke
onieśmielenie znika
po trzecim drinku


zostało opublikowane w dniu dzisiejszym w Mainichi :)

25 kwietnia 2010

***

parasol w deszczu
w opustoszałym parku
chichot kochanków

21 kwietnia 2010

marsz żałobny Chopina

Koncert w filharmonii poświęcony ofiarom smoleńskiej katastrofy. Wybuch wulkanu i zamknięcie wielu europejskich lotnisk uniemożliwił przylot znanej japońskiej pianistki. Pomimo tego wszystkie miejsca są zajęte, scena ozdobiona biało-czerwonymi flagami z przywieszonym kirem, cisza, skupienie, smutek. Początek koncertu, przy fortepianie siada młody, nikomu nie znany mężczyzna.


marsz żałobny Chopina
w oczach pianisty
łzy wzruszenia

16 kwietnia 2010

Znalazłem dzisiaj w internecie bardzo wzruszające i jakże wymowne zdjęcie. Nie znam autora zdjęcia, nie znam też autora tego graffiti niemniej postanowiłem zamieścić zdjęcie na moim bloogu.
Zobaczcie i oceńcie sami:




14 kwietnia 2010

Haiga

kwietniowe słońce
pośród płomieni zniczy
cicha modlitwa

dzień i noc całą
pośród tysięcy zniczy
tyle współczucia





chwila zadumy
w porywach wiatru słychać
słowa modlitwy


poranna prasa
na pierwszych stronach zdjęcia
tych co odeszli

12 kwietnia 2010

***


zjeżona sierść psa
łopocą na wietrze łachy
stracha na wróble

11 kwietnia 2010

Żałoba

Są gesty, które w ciężkich dla człowieka chwilach aż ściskają serca ze wzruszenia.

Zawsze uważałem Putina za zimnego, cynicznego człowieka, wczoraj zobaczyłem w nim człowieka który potrafi wzruszyć się nad bólem i cierpieniem drugiego człowieka.
Pomimo tego że politycy są dobrymi aktorami / czyt. kłamcami /, wczorajszy uścisk z naszym premierem, panem Donaldem Tuskiem był szczery i serdeczny. Nasze Narody od wieków żyły w ciągłym paśmie sporów, wojen, krzywd i nienawiści. Myślę / zresztą nie tylko ja / że czas zakończyć spory i zacząć dialog pojednania.

Chociaż kilka dni temu w Katyniu z ust premiera Rosji nie padły słowa : „Wybaczcie”, to wczorajsza tragedia i jakże wielkie gesty Rosjan, zarówno tych u władzy jak i szarych obywateli pokazują że to pojednanie jest możliwe.

chłodna noc
na miejscu katastrofy
czerwone goździki


Dzisiaj przewieziono ciało prezydenta do Polski, przejazd ulicami Warszawy pokazał jak bardzo Polacy potrafią w tragicznych momentach się zjednoczyć. Dziesiątki tysięcy ludzi wzdłuż trasy przejazdu trumny z ciałem Lecha Kaczyńskiego pokazało solidarność Narodu Polskiego.


kondukt żałobny
nikt nie zwraca uwagi
na złe parkowanie

10 kwietnia 2010

Katyń

Katyń - przeklęte miejsce dla Polaków.

70 lat temu strzałem w tył głowy zbrodniczo zamordowano kilka tysięcy polskich żołnierzy, ludzi którzy gotowi byli bronić polskiej niepodległości aż do ostatniej kropli krwi. Dzisiaj kolejna tragedia została na wieki nierozerwalnie związana z tym miejscem. Śmierć prezydenta i Jego małżonki, śmierć członków rządu i najbliższych współpracowników oraz członków załogi samolotu.

Jeszcze nie mogę otrząsnąć się z szoku, pragnę złożyć rodziną ofiar najszczersze kondolencje .

mglisty poranek
nie doleciał do gniazda
nasz polski orzeł



***

mglisty poranek
trzepocą chorągiewki
na pustych krzesłach
tylko katyńskie sosny
stoją wciąż niewzruszone

***

skrzypi huśtawka
wiosenny wiatr kołysze
pąki na drzewach

06 kwietnia 2010

***

krzyż przy drodze
płomień znicza oświetla
bukiet żonkili

02 kwietnia 2010

***

stare zdjęcie
jestem taki szczęśliwy
w ramionach ojca


stare zdjęcie ojca
w jego ramionach jestem
taki szczęśliwy

***

śnieg za oknem
pies jeźźźźźździ nosem
po szybie auta

26 marca 2010

stare zdjęcie




hihi, ładnym dzieckiem byłem i jakie kręcone loczki :)))

26.03.2010

Haiku:

słoneczny dzień
śpiew skowronka rozbrzmiewa
nad rozlewiskiem

nad rozlewiskiem
porwane wiatrem liście
kręcą piruety


Tanka:

słoneczny dzień
śpiew skowronka rozbrzmiewa
nad rozlewiskiem
porwane wiatrem liście
kręcą piruety